To oni tworzyli Wrocław

Waldemar Siemiński, prezes wrocławskiej Izby Gospodarczej, chce wydać księgę o ludziach, którzy tworząc swoje firmy, budowali też Wrocław.

Gdy pod koniec lat 80. ubiegłego wieku w Polsce rozpoczął się proces transformacji, we Wrocławiu powstawały prywatne firmy. W zasadzie to wręcz rosły jak grzyby po deszczu. – Wtedy byliśmy liderem w całej Polsce. To w stolicy Dolnego Śląska takich przedsiębiorstw narodziło się najwięcej – wspomina Bogdan Zdrojewski, pierwszy prezydent Wrocławia. – Upadały wielkie państwowe zakłady pracy, ale na ich miejscu pojawiały się szybko nowe firmy, już z kapitałem prywatnym – opowiada prezydent Zdrojewski. Teraz już, po ponad ćwierć wieku, nie wiadomo, ile ich było dokładnie. Setki? Tysiące? Z różnych powodów wiele z nich nie wytrzymało próby czasu: bo sprostać wyzwaniom było wielką sztuką. Nowe realia wolnego rynku, nowe przepisy, no i konkurencja, również zagraniczna.

– Dlatego tym przedsiębiorcom, którym udało się przetrwać i działają do dziś, należy się największy szacunek – mówi Waldemar Siemiński, prezes Wrocławskiej Izby Gospodarczej. – Ci ludzie to prawdziwe ikony biznesu. Przedsiębiorcy, którzy ponad 25 lat temu zaryzykowali niekiedy wszystko, co wtedy mieli i w rezultacie odnieśli sukces. Bez nich Wrocław nie byłby tak piękny, jaki jest teraz – tłumaczy szef WIG. Prezes Siemiński postanowił uhonorować tych przedsiębiorców. – Chcemy zachować wspomnienia pierwszych wrocławskich biznesmenów. Po to, aby przypomnieć, jak wiele trudu sobie zadali, żeby stworzyć swoje firmy. Ale też po to, aby w przyszłości ludzie wiedzieli, jak w jedynych w swoim rodzaju warunkach powstawał biznes – mówi Siemiński. I zaznacza, że to, co stało się pod koniec lat 80., więcej już się prawdopodobnie nie powtórzy. – To było jednorazowe wydarzenie. Bo przecież trudno sobie wyobrazić, że znowu w Polsce będzie komunizm, który zniszczy „prywatną inicjatywę”, znowu upadnie i znowu na jego zgliszczach narodzi się kapitalizm. Waldemar Siemiński chce wydać unikatową księgę, w której znajdą się wywiady z ludźmi, którzy tworząc prywatne przedsiębiorstwa, stworzyli również Wrocław, z którego teraz jesteśmy tacy dumni.

Biznesmeni opowiedzą o różnych przeciwnościach losu, które im towarzyszyły, o radościach, smutkach, ale też o sytuacjach zabawnych. Kto znajdzie się w księdze? Część nazwisk będzie wrocławianom doskonale znana. Nad wyborem przedsiębiorców, którzy zasługują na honor umieszczenia w księdze, debatować będzie kapituła złożona z wybitnych wrocławian. Pomysł Siemińskiego już spodobał się zarówno Bogdanowi Zdrojewskiemu, jak i Rafałowi Dutkiewiczowi. Obaj prezydenci postanowili objąć honorowy patronat nad wydawnictwem. Księgi zostaną wręczone Wrocławskim Ikonom Biznesu na uroczystości, która zaplanowana została na wrzesień tego roku. Egzemplarze trafią też do Muzeum Miejskiego Wrocławia, aby również przyszłe pokolenia wiedziały, kto współtworzył miasto, w którym żyją.

Kto może zostać ikoną? We Wrocławiu jest sporo firm czy też biznesmenów, o których każdy mieszkaniec wie. Jednak jest też wiele przedsiębiorstw, które są mniej znane, ale też mogą pochwalić się piękną historią. Dlatego też zgłosić się może każda firma (osoba fizyczna), która zaczęła swoją przygodę z biznesem w czasie transformacji, jeśli przygoda ta trwa nadal. Szczegółowe informacje na temat tego, jakie warunki trzeba spełnić, znajdą Państwo na stronie www.wig.wroc.pl.

SHARE IT:

Comments are closed.